Rozdział 8. Piekło naprawdę istnieje
Stary Testament posiada zawężone nauczanie o tym, co dzieje się z człowiekiem po śmierci. Interpretacja Pism nie jest sprawą prostą i oczywistą, a także nie podlega dowolnemu wykładowi. Dopiero Jezus w swoim nauczaniu ukazuje nam pełnię Pism i właściwe znaczenie. Mimo to, dla wielu nieumocnionych duchowo ludzi pozostaje wiele pytań bez odpowiedzi. Dzieje się tak dlatego, że duchowe poznanie nie jest wynikiem ludzkiego racjonalnego myślenia. Przystęp do Boga można mieć jedynie przez wiarę i przez poddanie się prawdzie Jego Słowa. Dlatego już na wstępie można stwierdzić, że ludzka nauka i racjonalna wiedza nigdy nie będzie miała dostępu do poznania Boga i Jego mocy. Pomimo milionów teologicznych działań i nauczań większość z nich jest martwa, i tylko nieliczne z nich posiadają duchowy potencjał i ponadczasowe przesłanie. Prąd elektryczny może popłynąć i rozświetlić żarówkę tylko i wyłącznie wtedy, kiedy przewód nie jest przerwany. Drut, który jest przerwany wewnątrz izolacji zatrzyma prąd elektryczny i żarówka nie zapali się. Jeżeli drut wewnątrz przewodu jest obustronnie przerwany lub izolacja jest uszkodzona, to dochodzący prąd do uszkodzonego miejsca może wywołać iskrzenie, a nawet pożar, który wszystko pochłonie. Tym przerwanym drutem jest niewiara i brak poddania się ludzi Słowu Bożemu. To obraz zimnego i martwego chrześcijaństwa, które jest lampą i zamiast świecić, jest tylko ciemnością.
Większość chrześcijan raczej zdaje sobie sprawę z tego, że Jezus nauczał poprzez przypowieści, w których jest zawarta szczególna symbolika, którą człowiek albo odkryje, albo pozostanie przed nim zasłonięta. Dlaczego tak czynił? Moim zdaniem od czasów, kiedy człowiek zgrzeszył, w ludzkim życiu pojawił się wróg, którym jest śmierć, a wraz ze śmiercią przyszła próba, w której albo będziemy szukać Boga i ratunku u Niego, albo ponownie się od Niego odwrócimy, jak na początku Adam i Ewa. Tylko nauczanie Jezusa pośród innych religii i wierzeń odkrywa przed człowiekiem duchową rzeczywistość i świat, który był, który jest i który ma nastać. Posiadamy niezwykłe opisy przyszłego świata, ale nadal nie jest to pełny obraz. I będę jak katarynka pisał i mówił, że dostęp do tej rzeczywistości jest tylko przez wiarę i poddanie się Bożemu Słowu. Jezus dał ludziom do zrozumienia, że nie będą w stanie zrozumieć duchowego świata, jeśli nie uwierzą Jego Słowom i czynom, których dokonał na oczach ludzi.
Jeśli nie wierzycie, gdy wam mówiłem o ziemskich sprawach, jakże uwierzycie, jeśli będę wam mówił o niebieskich? (Ewangelia Jana 3:12)
W tym miejscu dotykamy sedna problemu, bo ludzkość po swojemu modeluje ten świat. Ludzkość ma filozofię, psychologię, religie, biologię, chemię, matematykę, fizykę, niepojętą technologię, a nawet zaawansowane czary, którymi zmienia ludzkie umysły i serca. Niestety świat niczego nie rozumie z duchowych spraw, choć to właśnie Jezus posiada wszelką wiedzę o matematyce, fizyce, życiu i wszelkim istnieniu. Żaden najsławniejszy matematyk ani fizyk nawet na milimetr nie przybliżył się do niepojętej głębi nauki i wiedzy Boga, który urzeczywistnia, co zechce, mocą swojego Słowa. Ponieważ bardzo lubię fizykę jako naukę, mogę potwierdzić, że wielu znanych fizyków, jak Galileusz czy Newton, nie widziało kolizji pomiędzy chrześcijaństwem a nauką. Podobnie i Max Planck, jako prekursor fizyki kwantowej, nie widział sprzeczności pomiędzy wiarą i nauką. Staram się przez to przekazać, że kiedy Słowa Jezusa nauczają o piekle, to nie ma w tym zabawy, przenośni, bajki i opowieści dla wzmocnienia adrenaliny. Piekło to realne miejsce, z którego nie ma powrotu, i nawet przy tym zdaniu jedyną rozsądną rzeczą, którą możemy jako ludzie uczynić, to okazanie skruchy i lęku przed jedynym Stwórcą. To, co strasznego uczynił kościół katolicki z tą ewangeliczną prawdą, to wielowiekowe nauczanie ludzi o czyśćcu, czyli możliwości uniknięcia ostatecznego potępienia tych, którzy żyją w grzechu. I oczywiście w nauce o czyśćcu nie jest mowa o ludziach, którzy całkowicie odrzucają Boga i Jezusa, lecz o tych, którzy formalnie należą do kościoła katolickiego, ale dopuszczają się określonych grzechów. Zatem ci, którzy są katolikami i wierzą w Boga, choć żyją w grzechu, mają szansę na czyściec i to jest sprzeczne z ewangelią. Według tej haniebnej, ludzkiej i niebiblijnej teorii biskup czy ksiądz, który jest pedofilem i zwyrodnialcem, ma wręcz „zaklepany” czyściec, bo grzechy, od których się nie odwrócił, nie pokutował i nie poniósł konsekwencji, nie są przeszkodą do ostatecznego zbawienia. Nie wątpię, że autorem takiego kłamstwa jest sam diabeł. Takie intelektualne wybiegi od prawdy muszą być obnażane nie tylko w kościele katolickim, ale we wszystkim, co możemy określić jako chrześcijaństwo. Dla ewangelików również nie ma taryfy ulgowej, jeśli ktoś jako wierzący żyje w grzechu.
W Pismach hebrajskich istnieje pojęcie Szeol, które nie oznacza piekła, lecz krainę umarłych, czyli miejsce oddzielenia od Boga, w którym zanika wszelkie ludzkie działanie wraz z pamięcią o wszelkich ludzkich sprawach dokonanych za życia i myśleniem o Bogu. Gdyby bardzo krótko podsumować naukę Starego Testamentu o możliwościach, które człowiek ma po śmierci, to są to trzy rzeczy:
1. Kraina umarłych (grób) – miejsce całkowitego oddzielenia od Boga (Psalm 6:6)
2. Kraina (ziemia) żyjących – radosne i szczęśliwe miejsce przebywania w Bożym pokoju (Psalm 27:13)
3. Sąd ostateczny – osądzenie ludzkiego postępowania zarówno wierzących, jak i niewierzących (Kaznodziei 12:14)
Dlaczego nie ma bezpośredniego odniesienia do piekła w Pismach hebrajskich? Myślę, że najprostszą odpowiedzią, którą może zrozumieć człowiek, jest fakt, że Mesjasz zostaje objawiony dopiero w Nowych Pismach nazwanych Nowym Testamentem. Są one oddzielone co najmniej z trzech powodów od Starego Testamentu. Po pierwsze większość Żydów odrzuciła Mesjasza. Na ten temat jeszcze napiszę osobny rozdział, ponieważ w chrześcijaństwie, szczególnie katolickim, funkcjonuje kolejne kłamstwo mówiące o tym, że kościół Jezusa zastąpił Izrael — tzw. teologia zastąpienia. Na razie tylko napiszę to, że pierwszy kościół apostolski składał się wyłącznie z Żydów. Tak więc Izrael (nie chodzi o obecne państwo, choć też ma prorocze znaczenie, lecz o biblijny naród) nadal zajmuje swoje miejsce w Bożym planie zbawienia. Po drugie Pisma Nowego Testamentu są zapisane w języku greckim, co dodatkowo jest mentalną przeszkodą dla wielu Żydów. Po trzecie ewangelia Jezusa była najpierw skierowana do Żydów, a następnie do wszystkich narodów, co dla narodu wybranego jest również religijną przeszkodą, że do ich Zbawiciela mają dostęp wszyscy ludzie, a nie wyłącznie Żydzi.
Jezus, głosząc ewangelię, wielokrotnie ostrzega ludzi przed piekłem jako realnym miejscem. Dwa greckie słowa opisują istnienie tego miejsca, a są nimi: gehenna i hades. Nowotestamentowe znaczenie tych słów jest związane z nieodwracalnym miejscem kaźni. Każdy człowiek ma w pełni wolną wolę i sam decyduje o tym, aby pójść za Bogiem lub nie mieć z Nim nic wspólnego.
6.19 Był pewien bogaty człowiek, który ubierał się w purpurę i bisior i wystawnie ucztował każdego dnia.
16.20 Był też pewien żebrak, imieniem Łazarz, który leżał u jego wrót owrzodziały;
16.21 Pragnął on nasycić się okruchami, które spadały ze stołu bogacza. Nadto i psy przychodziły i lizały jego wrzody.
16.22 I umarł żebrak, i został zaniesiony przez aniołów na łono Abrahama. Umarł też bogacz i został pogrzebany.
16.23 A będąc w piekle i cierpiąc męki, podniósł oczy i ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie.
16.24 Wtedy zawołał: Ojcze Abrahamie, zmiłuj się nade mną i poślij Łazarza, aby umoczył koniec swego palca w wodzie i ochłodził mi język, bo cierpię męki w tym płomieniu.
16.25 I powiedział Abraham: Synu, wspomnij, że za życia odebrałeś swoje dobro, podobnie jak Łazarz zło. A teraz on doznaje pociechy, a ty cierpisz męki.
16.26 I oprócz tego wszystkiego między nami a wami jest utwierdzona wielka przepaść, aby ci, którzy chcą stąd przejść do was, nie mogli, ani stamtąd przejść do nas.
16.27 A on powiedział: Proszę cię więc, ojcze, abyś posłał go do domu mego ojca.
16.28 Mam bowiem pięciu braci – niech im da świadectwo, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki.
16.29 Lecz Abraham mu powiedział: Mają Mojżesza i Proroków, niech ich słuchają.
16.30 A on odpowiedział: Nie, ojcze Abrahamie, lecz jeśli ktoś z umarłych przyjdzie do nich, będą pokutować.
16.31 I powiedział do niego: Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby ktoś zmartwychwstał, nie uwierzą. (Ewangelia Łukasza 16:19-31)
To nie jest powierzchowna historyjka, ale realna duchowa zasada. Niewiara w Jezusa i odrzucenie Jego nauki stawia człowieka na nieodwracalnej drodze wiecznego oddzielenia od Boga i potępienia. Bóg czeka do ostatniej chwili i do ostatniego fizycznego tchnienia. Każdy może wybrać życie lub śmierć, lecz druga śmierć jest wieczna. Wołanie Mojżesza i proroków zawsze miało jeden cel – aby ludzie zawrócili do Boga i chodzili Jego drogami. To drogi służenia Bogu, kochania Go z całego serca i duszy, okazywania posłuszeństwa i wszelkiej czci.
Początek | << Rozdział 7 | Rozdział 9 >>