Start Przyjmij dar zbawienia Biblia za darmo Biblia audio Biblijna pomoc Galeria Czytelnia O stronie Kontakt

Początek | << Rozdział 8 | Rozdział 10 >>

Rozdział 9. Krzyż jako narzędzie ludzkiego poniżenia i zagłady

Dzisiejszy świat bawi się symbolem krzyża, a w wielu przypadkach wykorzystują go nawet okultyści. Biblia nic nie mówi o tym, że krzyż jest znakiem czy symbolem chrześcijan, choć oczywiście ogólnie nim jest. To nie znak krzyża ma znaczenie, ale mowa o nim może stanowić siłę dla zbawionych. Kiedy mówisz o krzyżu, to jesteś na polu duchowej wojny, która dla jednych będzie zapachem śmierci, a dla innych zapachem życia.

Aiden Wilson Tozer w swojej książce „Radykalny krzyż” napisał: „Krzyż Chrystusowy jest najbardziej rewolucyjną rzeczą, jaka kiedykolwiek pojawiła się wśród ludzi. Krzyż z dawnych rzymskich czasów nie znał kompromisu, nie robił nigdy żadnych ustępstw. Zwyciężał we wszystkich sporach, zabijając swojego przeciwnika i zmuszając go do milczenia na zawsze. Nie oszczędził nawet Chrystusa, lecz uśmiercił Go tak samo jak pozostałych. Zawieszono Go na krzyżu żywego, a sześć godzin później, gdy Go zdjęto, był martwy. Taki był krzyż, kiedy pierwszy raz pojawił się w historii chrześcijaństwa.”

Każdy, kto uważnie przeczytał poprzednie rozdziały, powinien zrozumieć, że takiej hańby, poniżenia, opuszczenia i ostatecznie zagłady doznał sam Bóg i Stworzyciel z rąk ludzi. Stało się to możliwe, kiedy Ojciec zdecydował, aby posłać swojego Syna bezpośrednio do ludzi. Syn przyjął ludzką postać. Odczuwał ból tak samo jak każdy człowiek. Bóg Ojciec wiedział, że posyła swojego Syna na pewną śmierć, aby poniósł karę za wszystkich grzeszników. Uderzył Go śmiertelnie za wszystkie ludzkie winy, aby przez Jezusa ludzie mogli być uratowani i otrzymać zbawienie. Dlatego żaden człowiek na ziemi nie ma przed Bogiem wymówki, kiedy odrzuca Jezusa, ponieważ Ojciec oddał ludziom największy skarb. Gliniane garnki, które otrzymały tchnienie życia, zabiły Garncarza, który je stworzył. Przecież te garnki są tylko prochem i w proch się obrócą, więc po co ta złość i nienawiść wobec Dawcy tchnienia?

Lud Izraela nie zobaczył w Jezusie Króla, pomimo że Nim jest. Bardzo ograniczone myśli ludzi skupiają się wokół rzeczy tego świata, a nie duchowego bogactwa. Liczy się to, co zjeść, w co się ubrać, zrelaksować i jak najszybciej spełnić wszystkie pożądliwości własnego ciała. Żydzi patrzyli w ograniczony sposób na rzymską niewolę, z której chcieli być jak najszybciej wyzwoleni, i nie dostrzegli prawdziwego wyzwolenia, które przyszło nie tylko do nich, ale do wszystkich ludzi, wszystkich ras i języków. Każde Słowo Jezusa skierowane szczególnie do religijnych Żydów, którzy Go odrzucali, wypełniło się. Żydowskie stronnictwa religijne, które swoją ufność położyły w potędze ówczesnej drugiej Świątyni, zobaczyły jej straszne zniszczenie przez Tytusa Flawiusza w 70 roku. W tych latach Żydzi zorganizowali wielkie powstanie przeciwko władzy cesarstwa rzymskiego, lecz zostali pokonani i zgładzeni. Zanim jednak to się stało, Jezus powiedział, że świątynia będzie zburzona i nie pozostanie kamień na kamieniu. I zanim została zburzona, powiedział, że to On sam zburzoną świątynię odbuduje w trzy dni. Tylko nieliczni byli w stanie pojąć Jego Słowa. Jego władza roztacza się nie tylko nad rzeczami widzialnymi, ale także nad tymi, których jako ludzie nie możemy dostrzec.

To prawda, że w tamtym czasie druga świątynia i jej tereny świątynne były imponujące i wskazywały na wielką religijną potęgę. Wzgórze świątynne to 144 000 metrów kwadratowych, co daje 14,4 hektara. Tak więc cały kompleks świątynny miał wielkość 20 stadionów piłkarskich. Sanhedryn, czyli ówczesna religijna władza żydowska, która formalnie skazała Jezusa, wraz z doniosłością Świątyni i układami z władzami Rzymu, czuła się wystarczająco silna, aby Jezusa potraktować jak przywódcę niebezpiecznej sekty, która zagrażała ich interesom. Nie obchodziły ich cuda, których Jezus dokonywał na oczach tysięcy ludzi. Nie obchodziły ich uzdrowienia i wzbudzenia do życia zmarłych, ponieważ nie liczyli się ze zwykłymi ludźmi. Religijne rządy i polityczne wpływy, poprzez które można rządzić ludźmi i prowadzić wygodne życie, były ważniejsze od prawdy, od ludzi i dalekie od duchowego zrozumienia. Dzisiaj podobna sytuacja ma swoje miejsce we współczesnym chrześcijaństwie. Ale tak miało się stać, bo taki był Boży plan, aby Jezus cierpiał za ludzi dla ich zbawienia. To nie Maria cierpiała, ani apostołowie, ani inni święci, lecz Chrystus — i tylko On może być pośrednikiem do ludzkiego zbawienia. Ani matka Jezusa, ani apostołowie, ani żaden święty nie są pośrednikami w zbawieniu człowieka, nawet jeśli fałszywe doktryny obecne w chrześcijaństwie próbują zmienić tę prawdę poprzez modlitwy do świętych wraz z oddawaniem czci ich wizerunkom.

Jeden bowiem jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus; (1 List do Tymoteusza 2:5)

Kiedy patrzymy na życie wyłącznie z punktu widzenia tego doczesnego świata, wtedy śmierć Syna Bożego na krzyżu, Jego hańba i cierpienie są absolutnie nielogiczne i kompletnie niezrozumiałe. W tym kontekście ludzki punkt widzenia jest wyjątkowo ograniczony. Ale przecież nawet współczesna fizyka i szczególne interpretacje teorii kwantowej dopuszczają możliwość istnienia światów równoległych, czyli światów, których z obecnej pozycji nie możemy zobaczyć. To oznacza, że nawet dzisiejsza nauka nie stoi w opozycji do chrześcijaństwa. Sam Jezus w rozmowie z Piłatem powiedział, że Jego królestwo nie jest z tego świata. Dlatego Piłat nie widział zagrożenia ze strony Jezusa dla swojego urzędu, ponieważ Jezus nie zagrażał cesarstwu rzymskiemu, przez co mógł stwierdzić, że nie znajduje w Nim winy. Skoro Piłat patrzył wyłącznie na ten świat, to co go obchodził inny świat. Uczniowie Jezusa doskonale wiedzieli, że Mistrz prowadzi ich do Jego Królestwa pokoju, szczęścia i radości, lecz w tym świecie będą przechodzili przez wiele ucisków i śmierć.

Ewangelia ukazuje nam Jezusa i Jego naukę, którą objawił nam swoimi czynami. Jego nauka to Słowo życia i duchowe prawo, któremu należy się poddać i zachować, aby żyć. Śmierć i kara za ludzkie grzechy zabiła Jezusa, ale tylko na trzy dni. Jezus po trzech dniach odbudował świątynię dużo bardziej okazałą niż ta, która miała zostać zniszczona przez cesarstwo rzymskie. Kiedy On konał w hańbie i cierpieniu, wielu Jego uczniów myślało, że to już koniec, ale tak się nie stało.

Albowiem mowa o krzyżu jest głupstwem dla tych, którzy giną, natomiast dla nas, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą. (1 List do Koryntian 1:18)

Z miłości do ludzi został zabity na krzyżu ale trzeciego dnia zmartwychwstał, żyje i króluje na wieki . Chrystus uwolnił od śmierci i wiecznej hańby każdego, kto do Niego przychodzi i woła o ratunek.


Początek | << Rozdział 8 | Rozdział 10 >>