Rozdział 2. Kim jest Jezus?
Na pytanie: Kim jest Jezus? można natychmiast przedstawić wiele typowych odpowiedzi, które postaram się omówić w dalszych analizach. Jednak ze swojej strony najpierw chcę zająć się rzeczami, które wypaczają biblijny obraz Jezusa. Duchowieństwo i ludzka tradycja wprowadziły wiele nieprawdziwych rzeczy do chrześcijaństwa, a w dużej części przypadków są to praktyki pogańskie, niemające nic wspólnego z przesłaniem Biblii. Te nieprawdziwe rzeczy przybierają na mocy szczególnie w okresach różnych chrześcijańskich świąt. Najbardziej znane święta Bożego Narodzenia jednoczą ludzi wokół upamiętnienia narodzin Jezusa, choć częściej jest to raczej kult jedzenia i Mikołaja. W obszarze religii są sporządzane figurki, obrazki noworodka, szopki itp., którym często przypisuje się nadprzyrodzoną i uzdrowieńczą moc oraz które, jako rzeczy, stają się elementem kultu i czci. W ewangeliach i listach apostolskich opisujących życie pierwszego biblijnego kościoła nie odnajdujemy takich praktyk. Jezus nie jest małym dzieciątkiem, choć oczywiście nim był. Oddawanie czci małemu dzieciątku pod postacią figurek i obrazków to, delikatnie mówiąc, bardzo poważny błąd noszący znamiona bałwochwalstwa. Możemy z pełną czcią wspominać to wspaniałe ewangeliczne wydarzenie, ale nigdy w życiu nie powinniśmy oddawać religijnego hołdu figurkom dzieciątka. Oddawanie czci figurkom, rzeźbom czy obrazom jest praktyką okultystyczną w wielu kulturach i religiach, w tym również w chrześcijaństwie. To jeden z wielu powodów, który przyciągnął mnie do ewangelicznego chrześcijaństwa, gdzie nie powiela się typowych pogańskich kultów i tradycji.
Innym, jeszcze poważniejszym problemem jest sam wygląd Jezusa. Tutaj, niestety, włożę przysłowiowy kij w religijne mrowisko, stwierdzając, że na całym świecie nie znajdziemy ani jednej prawdziwej podobizny Jezusa. Wszystkie podobizny Jezusa, które możemy znaleźć na świecie, to twory ludzkiej wyobraźni, rzemiosła i sztuki, a nie biblijnej prawdy. Myślę, że każdy, kto dogłębnie studiował historię sztuki, ma tego pełną świadomość. Tutaj ponownie pojawia się ten sam problem bałwochwalstwa, okultyzmu i oddawania czci różnym formom ludzkiego rzemiosła jako rzeczom „świętym”. Jezus nie był Polakiem i nie wyglądał jak Europejczyk. Jezus i Jego ziemscy rodzice byli Żydami, Semitami. Wygląd Jezusa według Biblii nie był atrakcyjny fizycznie, lecz posiadał piękno, które nie było pociągające dla oczu ludzi tego świata. Ludzkie rzemiosło w najmniejszym stopniu nie przybliża do duchowego poznania Jezusa, nawet jeśli tym rzemiosłem są realistyczne filmy czy wizualizacje wykorzystujące najbardziej zaawansowane algorytmy sztucznej inteligencji. Jedyną drogą do poznania Jezusa jest prawda, a tą prawdą jest Słowo Boże. Tylko umiłowanie prawdy i poszukiwanie jej może zdjąć zasłonę śmierci z ludzkiego serca, ale tego nie może uczynić żaden człowiek ani przez swoją mądrość, ani siłę, ani religijne wysiłki. Kim zatem jest Jezus i jak Go poznać? Zacznijmy od początku, który opisał Jan w swojej Ewangelii – ukochany uczeń swojego Mistrza:
1.1 Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo.
1.2 Ono było na początku u Boga.
1.3 Wszystko przez nie powstało, a bez niego nic nie powstało, co powstało.
1.4 W nim było życie, a życie było światłością ludzi.
1.5 A światłość świeci w ciemności, lecz ciemność jej nie przemogła.
1.6 Wystąpił człowiek, posłany od Boga, który nazywał się Jan.
1.7 Ten przyszedł na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy przezeń uwierzyli.
1.8 Nie był on światłością, lecz miał zaświadczyć o światłości.
1.9 Prawdziwa światłość, która oświeca każdego człowieka, przyszła na świat.
1.10 Na świecie był i świat przezeń powstał, lecz świat go nie poznał.
1.11 Do swej własności przyszedł, ale swoi go nie przyjęli.
1.12 Tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię jego,
1.13 Którzy narodzili się nie z krwi ani z cielesnej woli, ani z woli mężczyzny, lecz z Boga.
1.14 A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy. (Ewangelia Jana 1:1-14)
Na pytanie: „Kim jest Jezus?” na podstawie przedstawionego fragmentu można jednoznacznie odpowiedzieć, że Jezus jest Bogiem. Nie jest archaniołem lub inną ważną i niezwykłą postacią, nie jest również dzieciątkiem uwięzionym w rzemieślniczej figurce lub obrazie. Jezus jest Bogiem, który istniał przed założeniem świata i który mocą swojego Słowa stworzył wszystko, co widzialne i co niewidzialne. Jest Synem żyjącym w Ojcu. Jan wymieniony w szóstym wersecie tego fragmentu to oczywiście Jan Chrzciciel. Prawda biblijna nie kieruje nas w stronę fizycznego i widzialnego poznania Jezusa, ale kieruje nas w stronę duchowego zrozumienia. Tę prawdę potwierdza inny apostoł, a jest nim Paweł, który przed swoim nawróceniem był żarliwym prześladowcą Kościoła Jezusa.
Dlatego już odtąd nikogo nie znamy według ciała; a jeśli znaliśmy Chrystusa według ciała, to teraz już nie znamy. (II List do Koryntian 5:16)
Kto wierzy, że Jezus przyjął ludzką postać, będąc Bogiem, ten jest szczęśliwy. Apostoł Jan, który jest autorem Ewangelii, jest również autorem ostatniej księgi Nowego Testamentu, czyli tak zwanej Apokalipsy Jana. Po wielu latach, pod koniec życia Jana, Jezus objawia się mu jako panujący i wszechmogący Bóg — Alfa i Omega, Początek i Koniec. Pomimo że Jan był ukochanym uczniem i miał bliską relację z Jezusem, Boży Syn ukazuje Janowi swoją potęgę i moc, a Jan z przerażenia pada przed Nim jak martwy. Oto rzeczywisty obraz Chrystusa.
1.8 Jam jest alfa i omega [początek i koniec], mówi Pan, Bóg, Ten, który jest i który był, i który ma przyjść, Wszechmogący.
1.9 Ja, Jan, brat wasz i uczestnik w ucisku i w Królestwie, i w cierpliwym wytrwaniu przy Jezusie, byłem na wyspie, zwanej Patmos, z powodu zwiastowania Słowa Bożego i świadczenia o Jezusie.
1.10 W dzień Pański popadłem w zachwycenie i usłyszałem za sobą głos potężny, jakby trąby, który mówił:
1.11 To, co widzisz, zapisz w księdze i wyślij do siedmiu zborów: do Efezu i do Smyrny, i do Pergamonu, i do Tiatyry, i do Sardes, i do Filadelfii, i do Laodycei.
1.12 I obróciłem się, aby zobaczyć, co to za głos, który mówił do mnie; a gdy się obróciłem, ujrzałem siedem złotych świeczników,
1.13 A pośród tych świeczników kogoś podobnego do Syna Człowieczego, odzianego w szatę do stóp długą i przepasanego przez pierś złotym pasem;
1.14 Głowa zaś jego i włosy były lśniące jak śnieżnobiała wełna, a oczy jego jak płomień ognisty,
1.15 A nogi jego podobne do mosiądzu w piecu rozżarzonego, głos zaś jego jakby szum wielu wód.
1.16 W prawej dłoni swojej trzymał siedem gwiazd, a z ust jego wychodził obosieczny ostry miecz, a oblicze jego jaśniało jak słońce w pełnym swoim blasku.
1.17 Toteż gdy go ujrzałem, padłem do nóg jego jakby umarły. On zaś położył na mnie swoją prawicę i rzekł: Nie lękaj się, Jam jest pierwszy i ostatni,
1.18 I żyjący. Byłem umarły, lecz oto żyję na wieki wieków i mam klucze śmierci i piekła.(Objawienie Jana 1:8-18)