Rozdział 15. Ekumeniczne zamieszanie
W poprzednich rozdziałach starałem się ukazać to, że ewangelikalizm jest ściśle związany z całą nauką Pisma Świętego, co wyróżnia ten rodzaj chrześcijaństwa na tle pozostałych – ale czy rzeczywiście tak jest? Niestety, z ubolewaniem przyznaję, że różnice pomiędzy ewangelikalizmem a innymi wyznaniami chrześcijańskimi coraz bardziej zacierają się na rzecz ogólnej jedności chrześcijan z różnych odłamów. Od kilkudziesięciu lat kościoły ewangelikalne bardzo prężnie wchodzą w tak zwane porozumienia ekumeniczne w celu różnorodnej duchowej współpracy, a nadto zorganizowały szerokie porozumienia z kościołem katolickim. Osobiście uważam, że wszelkie porozumienia ekumeniczne niszczą biblijny obraz Jezusa i prawdziwe chrześcijaństwo. Nie uważam tak dlatego, że jestem przeciwnikiem ludzi inaczej wierzących, lecz dlatego, że ekumenia w bezpośredni sposób zakłamuje rzeczywistość, tworząc sztuczną jedność, która jednością nie jest. Prawdziwy ewangelikalizm nie może przyjąć tych nauk, tradycji i praktyk, które nie wywodzą się z Pisma Świętego. To jest jeden z głównych powodów, dla których jestem ewangelikiem. Mówiąc inaczej – ewangelicy i katolicy mają inne zrozumienie tego, kim jest Jezus, i na tych dwóch zupełnie różnych rzeczywistościach nie można zbudować duchowej jedności. Ewangelicy nie oddają czci obrazom lub świętym. Nie modlą się do świętych, nie uznają spowiedzi i rozgrzeszenia przez kapłana, ponieważ takich praktyk nie było w biblijnym kościele. Ewangelikalizm również nie uznaje Marii jako pośrednika, ponieważ Słowo Boże naucza, że jedynym pośrednikiem pomiędzy Bogiem a człowiekiem jest Jezus. Ewangelikalizm ma zupełnie inne zrozumienie Wieczerzy Pańskiej i nie wierzy w katolicką transubstancjację (przemianę) opłatka w prawdziwe ciało Chrystusa, ponieważ takiej nauki również nie znajdujemy w całym Piśmie Świętym. Pan Jezus nigdy nie nauczał o literalnym, czyli dosłownym, spożywaniu Jego ciała. Chleb i wino są na pamiątkę ofiarowania Jego Ciała i przelania Jego Krwi. Całe Nowe Przymierze jest zawarte w tym, co uczynił Chrystus, ofiarowując jednorazowo swoje Ciało i przelewając swoją Krew. Oczywiście Żydzi gorszyli się nauką Jezusa, kiedy nauczał o potrzebie spożywania Jego Ciała, ale gorszyli się dlatego, że interpretowali w dosłowny sposób Jego naukę i byli dalecy od duchowego zrozumienia.
22.15 I rzekł do nich: Gorąco pragnąłem spożyć tę wieczerzę paschalną z wami przed moją męką;
22.16 Powiadam wam bowiem, iż nie będę jej już spożywał, aż nastąpi spełnienie w Królestwie Bożym.
22.17 I wziąwszy kielich, i podziękowawszy, rzekł: Weźcie go i rozdzielcie między sobą;
22.18 Powiadam wam bowiem, iż odtąd nie będę pił z owocu winorośli, aż przyjdzie Królestwo Boże.
22.19 I wziąwszy chleb, i podziękowawszy, łamał i dawał im, mówiąc: To jest ciało moje, które się za was daje; to czyńcie na pamiątkę moją.
22.20 Podobnie i kielich, gdy było po wieczerzy, mówiąc: Ten kielich, to nowe przymierze we krwi mojej, która się za was wylewa. (Ewangelia Łukasza 22:15-20)
Ekumenia nie tylko zniekształca biblijny obraz chrześcijaństwa, ale wręcz nakazuje milczenie wobec doktrynalnych błędów. Biblijne chrześcijaństwo powinno nieustannie sprawdzać, czy postępuje zgodnie z prawdą nauki Jezusa. W sytuacji, kiedy następuje odstępstwo od prawdy, powinna pojawić się korekta, a w ekumenicznych porozumieniach takie korekty są niedopuszczalne, aby kogoś przypadkiem nie urazić. Pierwszy biblijny kościół był pod bardzo silną presją wprowadzania fałszywych nauk i zniekształcania ewangelii Jezusa, dlatego apostoł Paweł napisał:
1.6 Dziwię się, że tak prędko dajecie się odwieść od tego, który was powołał w łasce Chrystusowej do innej ewangelii,
1.7 Chociaż innej nie ma; są tylko pewni ludzie, którzy was niepokoją i chcą przekręcić ewangelię Chrystusową. (List do Galacjan 1:6-7)